TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia pamiętaliśmy 2 sierpnia 2019 roku o Księdzu Kardynale Franciszku Macharskim, który trzy lata temu odszedł do Domu Ojca. Od dziś sala konferencyjna w Domu Duszpasterskim nosi imię Ks. Kard. Franciszka Macharskiego.

W sposób szczególny za śp. Ks. Kardynała wierni modlili się w Godzinie Miłosierdzia i w czasie Mszy św. o godz. 15.20. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Aleksander Wójtowicz. Wicekustosz w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia nawiązał do Ewangelii o Najświętszym i Najmiłosierniejszym Sercu Pana Jezusa. Przypomniał także słowa siostry Małgorzaty Alacoque, której Jezus się objawił w XVII wieku i powiedział: „Oto serce które tak bardzo ukochało ludzi a dzisiaj doznaje tyle zniewag i bluźnierstw”. - Stajemy przy Sercu Pana Jezusa. Te promienie z niego wychodzące, to symbole świętych sakramentów Kościoła. A wśród nich także sakramentu kapłaństwa. Wspominamy ten dar i tajemnicę Chrystusowego wybrania, gdyż nasza modlitwa dzisiaj ma charakter nie tylko wynagradzający, ale jest wołaniem o lepszy świat, o całkowite zaufanie Jezusowi Miłosiernemu w życiu naszym, a o to wołamy wraz z ks. Kard. Franciszkiem, którego trzecią rocznicę przejścia do Domu Ojca przeżywamy – powiedział.

Dalszą część homilii kapłan poświęcił właśnie Księdzu Kardynałowi. Mówił: - Kolejny, wielki Pasterz na stolicy św. Stanisława w Krakowie, prowadzący powierzoną owczarnię przez 27 lat biskupiej posługi. Wspierający papieża i Kościół Powszechny, jako Kardynał, biskup, kapłan. Dobry Pasterz! Przeprowadzający Kościół bezpieczną, pełną godności i powagi drogą w trudnych czasach przemian systemowych.

Te poniższe myśli mówił kaznodzieja przy trumnie na Woronicza u Sióstr Albertynek w dniu śmierci Ks. Kardynała. Niezwykle skromny, pogodny w swym wnętrzu, mimo nieraz cierpienia, choroby, głęboko zjednoczony z Jezusem. Szczególnie przeżywający sprawowaną Eucharystię, konsekrację. Mówił abp Grzegorz, gdy odprawiał przy ciężko chorym Ks. Kardynale, to widział że podczas przeistoczenia tętno rosło do 100! On był obecny!!! A z drugiej strony wychodzący do ludzi, otwarty, uśmiechnięty, pochylający się nad tymi, którzy się źle mają, szczególnie nad chorymi, niepełnosprawnymi, wspierający wszelkie ośrodki pomocy ludziom będącym w potrzebie. Jakby chciał swym życiem mówić słowa Chrystusa: „Ubogich zawsze będziecie mieć u siebie...”. A z drugiej strony wspierający budowę nowych świątyń, konsekrujący je, szczególnie tak licznie w roku jubileuszowym! Najczęściej w zwykłej czarnej sutannie, z najskromniejszym pierścieniem biskupim i najmniejszym pektorałem. I od początku Jego zawołanie biskupie „Jezu ufam Tobie! I wielkie pragnienie, by powstało to Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i by tu była szkoła Miłosierdzia! Przybywał tutaj, jako kapłan, rektor, arcypasterz, Kardynał. Przybył z Janem Pawłem II, za którym nieustannie w swym życiu chodził Jego duchowymi drogami i te drogi nam wskazywał wraz z Janem Pawłem II, drogi prawdy i miłosierdzia. A przybył z Janem Pawłem II siedemnaście lat temu, by tę świątynię konsekrować. Spełniało się Jego marzenie, a szkoła miłosierdzia, czyli nasza postawa rozwija się owocuje, przybywają wierni z całego świata, którzy czynem, słowem i modlitwą rozniecają tę iskrę miłosierdzia na cały świat!

Wiele tych spotkań tutaj było z ks. Kardynałem. Zawsze w okolicach 5. dnia miesiąca przybywał, by przy obrazie Jezusa Miłosiernego i grobie św. Faustyny, sprawować Eucharystię, bo czuł, że „tylko w miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście!”. By się modlić w bazylice, by omadlać nowopowstałe kaplice, by kontemplować to wybrane przez Boga miejsce!

A gdy trwała peregrynacja Obrazu Jezusa Miłosiernego, to pamiętam, jak przewodniczył i witał u bram Bazyliki Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, Tej Matki Anielskiej, którą dziś wspominamy, a która przygarnęła Jego duszę do domu Ojca – jak śpiewamy w liturgii pogrzebu: „Niech na spotkanie w progach Ojca Domu po Ciebie wyjdzie litościwa matka!”.

Czerpmy z tej głębokiej spuścizny nauczania ks. Kardynała, uczmy się ufności i nadziei wbrew nadziei, zawierzajmy swoje życie Miłosiernemu Panu i ofiarujmy ten cenny dar modlitwy- Eucharystii, która jest dziękczynieniem, przebłaganiem, prośbą i uwielbieniem, ofiarujmy dar Komunii Świętej w intencji ks. Kardynała Franciszka! Niestrudzonego Apostoła Bożego Miłosierdzia!