TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

O. dr Kazimierz Szymczycha, misjonarz, werbista, sekretarz KEP do spraw misji, przewodniczył w Uroczystość Objawienia Pańskiego (6 stycznia 2020 roku) Mszy św. w Kaplicy Klasztornej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. - Jak trzej monarchowie pokłońmy się Chrystusowi i innych do Niego prowadźmy – powiedział. Eucharystię transmitowała TVP1.

W homilii o. Szymczycha przypomniał, że każdy z nas na Chrzcie Świętym otrzymał dar – powołanie do świętości i do działalności misyjnej. Podkreślał, że jak trzej Mędrcy ze Wschodu jesteśmy posłani jako misjonarze Eucharystii.

Wskazał na dary, jakie do żłóbka przynieśli Panu Jezusowi Kacper, Melchior i Baltazar i przywołał ich symbolikę – poprzez złoto oddajemy cześć królewskości Dzieciątku, kadzidło – boskości, a mirrę – człowieczeństwu.

- Bóg objawia się w sposób absolutnie zaskakujący. Jeśli nie chcemy się z Nim rozminąć, trzeba być gotowym na niespodzianki – zauważył.

Jak mówił kaznodzieja, na współczesnym niebie znajduje się wiele fałszywych gwiazd, które przynoszą pustkę w życiu. - Są też ludzie, którzy nie znajdują żadnej gwiazdy. Wielu jest takich, którzy zagubili tę życiodajną moc, jaką daje wiara. Świat bez gwiazdy widać m.in. w ideologiach osłabiających rodzinę.Taki świat umiera, odbiera zdolność myślenia – mówił i dodawał, że trzeba byśmy byli jak Trzej Mędrcy, którzy po powrocie do swojego kraju opowiadali innym o spotkaniu z Jezusem.

- Jesteśmy posłani, jako misjonarze Jezusa. Nieśmy radość z przyjścia Boga Zbawiciela – apelował.

O. Szymczycha poinformował, że obecnie w ponad stu krajach świata pracuje 1903 misjonarzy z Polski, a 11 osób (8 kapłanów, 2 siostry zakonne i 1 osoba świecka) przygotowuje się do pracy na misjach. Podziękował w ich imieniu za modlitwę oraz składane ofiary i zapewnił, że oni także modlą się za Kościół.

Kończąc homilię sekretarz KEP do spraw misji zauważył, że zanim monarchowie doszli do betlejemskiej szopki tracili gwiazdę z oczu, a czasem o drogę pytali niewłaściwych ludzi. Na koniec jednak dotarli i oddali pokłon Jezusowi. - Każda godzina jest zadaniem i należy je wypełnić z całym poświęceniem – powiedział.

Małgorzata Pabis