TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Popołudniowej Mszy Świętej przy ołtarzu polowym 3 kwietnia 2016 roku - w Święto Miłosierdzia Bożego, przewodniczył bp Jan Zając.


Ewangelia miłosierdzia

Gdy wybiła godzina trzecia – klękaliśmy na tutejszym Wzgórzu Golgoty, aby idąc za papieżem Franciszkiem odkrywać tajemnicę naszego zbawienia:

Krzyżu Chrystusa, symbolu Bożej miłości i ludzkiej niesprawiedliwości
Ikono największej ofiary z powodu miłości
i skrajnego egoizmu wynikającego z głupoty -
Narzędzie śmierci i drogo zmartwychwstania -
Znaku posłuszeństwa i znamię zdrady.
Miejsce kaźni prześladowań i sztandarze zwycięstwa!
Pod krzyżem Syna Bożego - wołaliśmy do Ojca w Niebie:
»Dla bolesnej męki Twego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!«.

Gdy mijał czas wołania o miłosierdzie, patrząc na Krzyż, jeszcze raz wołaliśmy w duchu:
„Krzyżu Chrystusa naucz nas, że pozorne zwycięstwo zła znika w obliczu pustego grobu – wobec pewności Zmartwychwstania i miłości Boga, której nic nie jest w stanie zwyciężyć, ani przyćmić czy osłabić. Krzyżu Chrystusa, krzyku miłości, wzbudź w nas pragnienie Boga, dobra i światła!”.

Usłyszeliśmy ten krzyk miłości i przechodząc przez Bramę Miłosierdzia, aby dotknąć pewności Zmartwychwstania i zaspokoić pragnienia Boga, dobra i światła – weszliśmy do Wieczernika na łagiewnickim wzgórzu.

Ewangelia, napisana przez naocznego świadka wydarzeń, wprowadziła nas w samo serce Wieczernika i prowadzi i prowadzi na spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem. Do zatroskanych i smutnych uczniów przychodzi Jezus i mówi: „Pokój wam!”. Tak, to nie sen, ani złudzenie, ani wymysł obolałych Apostołów. Spełniają się słowa: „Ja żyję! Jam pierwszy i ostatni...” i „”Żyjący...”, „Byłem umarły, oto jestem żyjący na wieki”.

Spotkanie z Mistrzem stało się poruszającym doświadczeniem, wyrwało ich z lęku, z niepokoju, obudziło odwagę w wyznawaniu wiary. Tylko osobiste spotkanie z Chrystusem prowadzi do zwycięstwa! Jan Apostoł, świadek tamtych wydarzeń, wyraźnie nas prowokuje: „Wszystko bowiem co z Boga zrodzone zwycięża świat... Tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat jest nasz wiara...” Boże słowo mówi o naszym udziale w zwycięstwie Chrystusa. Prawdziwym zwycięzcą jest bowiem tylko Jezus! On pokonał największych wrogów: grzech, śmierć, szatana. My również w Chrystusie zwyciężymy. Naszą siłą jest wiara! Jest to zwycięstwo przez wiarę, która jednoczy nas z Chrystusem i daje nam udział w Jego zwycięstwie!

W Wieczerniku dostrzegamy Tomasza, któremu zabrakło wiary, Mistrz nazywa go „niedowiarkiem”. Okazało się, że to była chwilowa jego słabość. Apostoł został z niej uzdrowiony przez spotkanie ze Zmartwychwstałym. Dotknął ran Jezusa i wyznał: „Pan mój i Bóg mój!”. Tomaszowe przeżycie było doświadczeniem Bożego miłosierdzia. Jezus dotknął „najboleśniejszej rany” jaką może mieć człowiek wierzący. Miłosierne dotknięcie Zmartwychwstałego Pana otworzyło przed uczniem nową perspektywę. Przez dar wiary miał zapewniony udział w zwycięstwie Chrystusa.
Stał się prawdziwym świadkiem Zmartwychwstałego Pana! Patrząc na Tomasza, jeśli nasze sumienia są szczere, odnajdujemy siebie w tej niedowierzającej postaci. Konieczne jest nasze spotkanie ze Zmartwychwstałym! Konieczne jest, przy naszym niedowiarstwu, dotknięcie ran Zbawiciela i wyznanie: Pan mój i Bóg mój!”.
Z perspektywy Wieczernika trzeba nam popatrzeć na cały świat. Patrzmy na ludzkie dramaty w skali światowej, europejskiej, naszej polskiej... Niesiemy w sercach problemy naszych rodzin przygniatają nas sprawy osobiste... To bezpośrednie zetknięcie się z ludzkim cierpieniem, krzywdą, ubóstwem może przerazić i stworzyć wrażenie, że jest ponad nasze siły i nasze możliwości.
I oto Jezus staje wśród nas zalęknionych, nieraz zagubionych, i ogłasza: „Pokój wam!”, „Nie lękajcie się!”, „Ja jestem z wami”, „Popatrzcie mi w oczy... zobaczcie przebite moje ręce i nogi... wejdźcie w blask promieniującego Serca...”, „Weźmijcie Ducha Świętego!”
Spełnia się tajemnica Wieczernika! Otwierają się zdroje miłosierdzia! Tu otrzymujemy dar żywej wiary!
Wiara ukazuje nam Boga, który daje nam swojego Syna i budzi w nas zwycięską pewność, że „Bóg jest miłością i miłosierdziem”. Wiara przemienia w nas niecierpliwość i nasze wątpliwości w pewną nadzieję, że Bóg trzyma w swoich rękach świat i że mimo wszelkich ciemności On zwyciężą.
Wiara jest światłem, które zawsze na nowo rozprasza ciemności świata i daje odwagę do życia i działania.
Światło wiary doprowadza nas do wyznania Jezusowi: „Ty jesteś moim Panem i moim Bogiem”.
Takie szczere wyznanie prowadzi do wołania: „Jezu, ufam Tobie!”. Zawierzenie Bogu pomoże nam świadczyć słowem, postawą i czynem wobec świata, że Bóg nie chroni człowieka przed licznymi doświadczeniami, ale strzeże przed zniechęceniem i rozpaczą, gdy się one pojawiają.
Człowiek ufający Bogu porzuca formy lęku i strachu, „bo nie przystają one temu, kto jest kochany „Żyjmy radością spotkania z łaską, która wszystko przemienia” (- wzywa Franciszek).
W spotkaniu ze Zmartwychwstałym otrzymujemy dar pokoju – dar miłosierdzia w Sakramencie Pokuty. W nim słabość ludzka spotyka się z potęgą miłości miłosiernej. Pokorne przyznanie się w spowiedzi do popełnionego zła prowadzi do radosnego okrzyku, że jak wielkie było zło, tak wielką łaską zostało zmazane. Dla Boga przebaczać bardzo wiele – to sytuacja normalna! Czy człowiek świadomy swego grzechu – wierząc w Boże przebaczenie – z całym zaufaniem wołając: „Jezu, ufam Tobie!”, nie dozna ukojenia z wszelkich niepokojów i leków? Czy Ojciec może odrzucić, odkupionego męką i śmiercią Swojego Syna, człowieka, który błaga o miłosierdzie?

Wobec takiego daru wołamy: „Miłosierdzie Pańskie na wieki wyśpiewywać będę”.

W Wieczerniku Miłość Miłosierna leczy ludzkie serca, obala mury odgradzające nas od Boga o od siebie nawzajem, pozwala cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością. Duch Boży otwiera nasze oczy, aby dostrzegały potrzeby bliźnich; rozpala serca, aby kochały wszystkich; umacnia nasze ręce, aby niosły chleb i radość tym, którzy oczekują naszego chleba i naszej radości. Oni, biedni potrzebujący, są dla nas szansą otrzymania miłosierdzia, ponieważ Jezus nieustannie zapewnia, ze „błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.
Przyjmujemy na nowo to wezwanie Pana Jezusa i , jak to ujął papież Franciszek: „aby nadchodzące lata były naznaczone miłosierdziem tak, byśmy wyszli na spotkanie każdej osoby, niosąc dobroć i czułość Boga! Do wszystkich, tak wierzących, jak i tych, którzy są daleko, niech dotrze balsam miłosierdzia, jako znak Królestwa, które jest obecne pośród nas”.
Idźmy do świata za poleceniem św. Jana Pawła II: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać..., trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia . W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”.

Na naszych drogach miłosierdzia niech nas prowadzi modlitwa św. Faustyny: „Jezu, ufam Tobie!”. W Imię Twoje wszystkiego dokonam i wszystko zwyciężę!”.
Matka Miłosierdzia, która nigdy nie przestaje kierować ku nam swoich miłosiernych oczu, niech macierzyńskim orędownictwem pomoże nam być godnymi przyjęcia miłosierdzia Jej Syna Jezusa, dzisiaj , w trwającym Roku Miłosierdzia, a szczególnie w godzinie śmierci naszej.
Amen