TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Jezus kocha nas miłością miłosierną

Jezus jest tym, który nas kocha. Jezus kocha nas bezwarunkowo. Jezus kocha nas miłością miłosierną – powiedział w poniedziałkowej (30 marca 2020 roku) homilii w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach ks. kanonik Ireneusz Okarmus, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Krakowie-Piaskach Nowych.

Ks. Okarmus zauważył, że dziś Kościół daje do rozważenia słowo, które pokazuje do czego zdolne jest serce ludzkie. - Słowo Boże pokazuje nam tajemnice ludzkiego serca i niejako na przeciwległym biegunie, tajemnice Serca Bożego - powiedział i dodał, że serce ludzkie, jeśli jest zainfekowane grzechem rozumianym, jako świadome odejście od Boga, odejście od Jego praw i nakazów i odwrócenie się całkowite od ścieżki, które Bóg wytyczył, będzie w sobie rozwijać zdolność do nienawiści. - I to jest forma, która jest najgorsza – podkreślił.

Nawiązując do poniedziałkowej Ewangelii mówił, że ludzie „zainfekowani grzechem, nie tyle chcieli zgładzić kobietę pochwyconą na cudzołóstwie, co chcieli mieć argument przeciwko Jezusowi”. - Bo wystarczyło, żeby Jezus powiedział, że ona jest niewinna, wtedy by powiedzieli: „Ty się sprzeciwiasz Prawu Mojżeszowemu” - wyjaśnił.

Jak mówił ks. Okarmus, serce ludzkie kiedy jest zainfekowane grzechem, nie widzi krzywdy drugiego człowieka. Zawsze zwycięża egoizm, „mój interes za wszelką cenę”.

- Na przeciwległym biegunie jest Serce Boże. Jezus jest tym, który nas kocha. Jezus kocha nas bezwarunkowo. Jezus kocha nas miłością miłosierną. I co jest bardzo charakterystyczne w tym fragmencie Ewangelii, ta miłość miłosierna, wyprzedza – co bardzo istotne - nawrócenie. Bo przecież Jezus powiedział kobiecie: „Ja ciebie nie potępiam. Idź, nie grzesz więcej” - mówił kaznodzieja.

Ks. Okarmus podkreślił, że bardzo istotne jest to, żebyśmy wiedzieli, iż jeśli będziemy oderwani od miłosiernego Serca Jezusa - naszego Pana i Boga – będziemy zdolni popaść w chorobę nienawiści drugiego człowieka. - Kiedy zaś zbliżamy się do Serca Jezusowego, wtedy możemy usłyszeć słowa: „Ja tobie przebaczam, ale idź i nie grzesz więcej”. Jezus wcale nie przychylił się do tego co robiła kobieta i nie powiedział: „cóż, dobrze robiłaś”. Tylko powiedział: „Idź i nie grzesz więcej” - powiedział kapłan i dodał, że także dziś Pan Jezus mówi ludziom: „idź i nie grzesz więcej”. Mówi w konfesjonałach przez kapłanów: „Nie grzesz więcej”. - A ci ludzie idą, ale gdzie? Wracają do miejsc, w których pracują, żyją. Wracają być może do sytuacji, która powoduje, że oni grzeszą. Jakże ważne zadanie dla nas, abyśmy w naszym najbliższym środowisku, tam gdzie jesteśmy, robili wszystko, by ci ludzie, którzy słyszą od Jezusa: „idź i nie grzesz więcej”, mieli klimat, by nie grzeszyć. Cóż z tego, że człowiek z dobrą wolą po rozgrzeszeniu wraca do rodziny, gdy tam atmosfera jest taka, że trudno nie grzeszyć – ubolewał.

Kaznodzieja, kończąc homilię, zostawił dla każdego z nas zadanie: byśmy pomagali tym, którzy słyszą słowa Jezusowe „idź i nie grzesz więcej”. - Oto przesłanie dzisiejszej liturgii słowa – powiedział.

Małgorzata Pabis