TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Trzeba pomyśleć o odmrażaniu ducha

Moja obecność z wami dzisiaj nie jest przypadkowa, jako kapelan policjantów modlę się za całe środowisko policjantów, pracowników i ich rodzin - powiedział dziś (15 maja 2020 roku) w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach ks. Paweł Mielecki, kapelan Małopolskiej Policji.

W homilii ks. Mielecki przypomniał słowa z dzisiejszej Ewangelii: „Nazwałem was przyjaciółmi”. - Te słowa słyszeliśmy już wiele razy, może przywykliśmy do nich, być może nawet nam spowszedniały. Ale kiedy głębiej się nad nimi zastanowimy, to myślę, że większość z nas odczuje zakłopotanie, Bóg nas nazwał przyjaciółmi i to obdarowanymi niesamowitym prezentem. Miłością z którą nic nie może się równać, miłością, która dla przyjaciela oddaje życie i jest się w stanie wyrzec siebie dla drugiego. To jest mocna lekcja Jezusa dla uczniów, w tym dla nas, i tym bardziej wprowadzająca nas w zakłopotanie, kiedy uświadomimy sobie, że Jezus nie pozostał w sferze teorii i pobożnych myśli, ale poszedł na Krzyż i oddał życie za nas. Znając ludzką kondycję, nie wybierał, nie oceniał kto się nadaje, a kto nie. Jego dar jest bezwzględny i konsekwentny – powiedział.

Jak zauważył kaznodzieja, przeżywamy kolejny dzień naszej społecznej kwarantanny, ale też powolnego odmrażania życia. - Trzeba też pomyśleć o odmrażaniu ducha – podkreślił i dodał, że i na to bardzo dobre, choć wymagające, są słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. - Myślę, że dość powszechnie uważamy je za bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Rozumiejąc je w kontekście całego przykazania miłości Boga i bliźniego i tego co Jezus mówi o obowiązku podjęcia postawy miłości w życiu, to trzeba sobie powiedzieć jasno, że nie jest to łatwe. Na szczęście Jezus przewidział nasze trudności i wątpliwości. W następnym zdaniu mówi wyraźnie: Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał… Jezus mówi wyraźnie: świat zmienia tylko miłość, która żyje w czynach codzienności i nie jest tylko uczuciem, albo pustą gadaniną. Każdego dnia ty i ja, jesteśmy zaproszeni przez Jezusa do bycia świadkiem. On nas wspiera swoją łaską, między innymi po to jesteśmy na tej porannej Eucharystii, aby nasze ludzkie próby bycia człowiekiem miłości, człowiekiem daru z siebie, Jezus zamienił w owoce trwające w Bogu, a więc na wieki. Każda nasza dzisiejsza praca, pomoc i działanie, które będziemy podejmować w duchu wiary w Jezusa, w Jego ofierze krzyża staną się miłą Bogu ofiarą naszego życia – powiedział kapelan Małopolskiej Policji.

Ks. Mielecki postawił pytanie: Ile w nas jest chęci bycia darem bez wartościowania, bez ciągłego sprawdzania czy się opłaca? - Ale też jak często zdarza nam się nie doceniać tego co dają nam inni, poświęcając czas, pracę, a nawet zdrowie i życie. Niech każdy sam zrobi sobie rachunek sumienia. Jak przykro tylko czytać informacje o ludziach, którzy w obecnej sytuacji troszczą się o nasze zdrowie i życie, często z narażeniem własnego, a dziś w niektórych miejscach nie chce się ich widzieć…Zwykle nie zwracamy na to uwagi, ale dzisiejsze słowa Jezusa, także do tego nas wzywają: doceń to, co otrzymujesz od Boga i od ludzi. Daru zbawienia Jezus w sklepie nie kupił, na Krzyżu złożył ofiarę życia za nas. Ludzie często niewidoczni na co dzień poświęcają wiele. I w tym kontekście przypominam sobie, jak dużym przeżyciem dla mnie było pierwsze wysłuchanie roty policyjnego ślubowania i słowa w niej zawarte: nawet z narażeniem życia… Może warto o tym pamiętać nie tylko kiedy chwali się środowisko po sukcesach, ale także wtedy gdy, może jesteśmy wewnętrznie wzburzeni, bo nie rozumiemy zawiłości świata, ale spotykamy się z człowiekiem, który nie robi tego dla siebie, ale dla nas, nawet gdy spotkanie nie kończy się tylko pouczeniem – mówił.

Kończąc homilię kaznodzieja powiedział: - Jeżeli mamy odmrażać nie tylko gospodarkę i życie społeczne, ale też naszego ducha, warto ten czas trudnych doświadczeń, dla niektórych bolesnej izolacji, dla innych dramatycznego odcięcia od rodziny, czy choćby tak ważnych w naszym życiu praktyk religijnych, wykorzystać jako start do nowej jakości życia osobistego, duchowego, rodzinnego i społecznego. Jezus dziś mówi wyraźnie: naśladujcie mnie, bo tylko miłość przekuta w czyny zmienia świat, tylko bezinteresowny dar może skruszyć ludzkie serce. I nie jesteście w tym pozostawieni sami sobie, bez szans, Jezus mówi: ja jestem szansą i to Ja was wybrałem.

Małgorzata Pabis

Publikujemy homilię ks. Pawła Mieleckiego

Nazwałem was przyjaciółmi… te słowa słyszeliśmy już wiele razy, może przywykliśmy do nich, być może nawet nam spowszedniały. Ale kiedy głębiej się nad nimi zastanowimy, to myślę, że większość z nas odczuje zakłopotanie, Bóg nas nazwał przyjaciółmi i to obdarowanymi niesamowitym prezentem. Miłością z którą nic nie może się równać, miłością, która dla przyjaciela oddaje życie i jest się w stanie wyrzec siebie dla drugiego. To jest mocna lekcja Jezusa dla uczniów, w tym dla nas, i tym bardziej wprowadzająca nas w zakłopotanie, kiedy uświadomimy sobie, że Jezus nie pozostał w sferze teorii i pobożnych myśli, ale poszedł na Krzyż i oddał życie za nas. Znając ludzką kondycję, nie wybierał, nie oceniał kto się nadaje, a kto nie. Jego dar jest bezwzględny i konsekwentny.

Drodzy bracia i siostry, kolejny dzień naszej społecznej kwarantanny, ale też powolnego odmrażania życia, trzeba też pomyśleć o odmrażaniu ducha. I na to bardzo dobre, choć wymagające, są słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Myślę, że dość powszechnie uważamy je za bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Rozumiejąc je w kontekście całego przykazania miłości Boga i bliźniego i tego co Jezus mówi o obowiązku podjęcia postawy miłości w życiu, to trzeba sobie powiedzieć jasno, że nie jest to łatwe. Na szczęście Jezus przewidział nasze trudności i wątpliwości. W następnym zdaniu mówi wyraźnie: Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał… Jezus mówi wyraźnie: świat zmienia tylko miłość, która żyje w czynach codzienności i nie jest tylko uczuciem, albo pustą gadaniną. Każdego dnia ty i ja, jesteśmy zaproszeni przez Jezusa do bycia świadkiem. On nas wspiera swoją łaską, miedzy innymi po to jesteśmy na tej porannej Eucharystii, aby nasze ludzkie próby bycia człowiekiem miłości, człowiekiem daru z siebie, Jezus zamienił w owoce trwające w Bogu, a więc na wieki. Każda nasza dzisiejsza praca, pomoc i działanie, które będziemy podejmować w duchu wiary w Jezusa, w Jego ofierze krzyża staną się miłą Bogu ofiarą naszego życia.

Ile w nas takiej chęci bycia darem bez wartościowania, bez ciągłego sprawdzania czy się opłaca? Ale też jak często zdarza nam się nie doceniać tego co dają nam inni, poświęcając czas, pracę, a nawet zdrowie i życie. Niech każdy sam zrobi sobie rachunek sumienia. Jak przykro tylko czytać informacje o ludziach, którzy w obecnej sytuacji troszczą się o nasze zdrowie i życie, często z narażeniem własnego, a dziś w niektórych miejscach nie chce się ich widzieć…

Zwykle nie zwracamy na to uwagi, ale dzisiejsze słowa Jezusa, także do tego nas wzywają: doceń to, co otrzymujesz od Boga i od ludzi. Daru zbawienia Jezus w sklepie nie kupił, na Krzyżu złożył ofiarę życia za nas. Ludzie często niewidoczni na co dzień poświęcają wiele.

Moja obecność z wami dzisiaj nie jest przypadkowa, jako kapelan policjantów modlę się za całe środowisko policjantów, pracowników i ich rodzin. I w tym kontekście przypominam sobie, jak dużym przeżyciem dla mnie było pierwsze wysłuchanie roty policyjnego ślubowania i słowa w niej zawarte: nawet z narażeniem życia… Może warto o tym pamiętać nie tylko kiedy chwali się środowisko po sukcesach, ale także wtedy gdy, może jesteśmy wewnętrznie wzburzeni, bo nie rozumiemy zawiłości świata, ale spotykamy się z człowiekiem, który nie robi tego dla siebie, ale dla nas, nawet gdy spotkanie nie kończy się tylko pouczeniem.

Jeżeli mamy odmrażać nie tylko gospodarkę i życie społeczne, ale też naszego ducha, warto ten czas trudnych doświadczeń, dla niektórych bolesnej izolacji, dla innych dramatycznego odcięcia od rodziny, czy choćby tak ważnych w naszym życiu praktyk religijnych, wykorzystać jako start do nowej jakości życia osobistego, duchowego, rodzinnego i społecznego. Jezus dziś mówi wyraźnie: naśladujcie mnie, bo tylko miłość przekuta w czyny zmienia świat, tylko bezinteresowny dar może skruszyć ludzkie serce. I nie jesteście w tym pozostawieni sami sobie, bez szans, Jezus mówi: ja jestem szansą i to Ja was wybrałem. Amen.